piątek, 12 lutego 2016

,,Drżenie'' Jus Accardo - recenzja książki

Tytuł: Drżenie
Cykl: Denazen
Tom: trzeci
Autor: Jus Accardo
Kategoria: fantastyka

Deznee Cross ma problemy. Niedługo osiemnastka, a ona stoi na skraju szaleństwa. To wszystko wina leków, którymi naszpikował ją Denazen - zbrodnicza organizacja dowodzona przez jej ojca - żeby wzmocnić jej naturalne umiejętności. Bliscy odwrócili się od niej i garstki pozostałych buntowników. Teraz walczą po złej stronie barykady. No, i jeszcze Kale... Gorzej już być nie może.
A jednak jest. Denazen ma rozpocząć nowe badania, tym razem pod kryptonimem ,,Dominacja". To oznacza, że trzeba się pozbyć dotychczasowych uczestników eksperymentu. Wydano rozkaz eliminacji wszystkich, którzy zostali jeszcze przy życiu - łącznie z Dez. Dobra wiadomość jest taka, że istnieje jeszcze ktoś z serii pierwszych, próbnych doświadczeń: kobieta, której krew może być lekiem dla drugiej generacji. Tylko, że o jej istnieniu wiedzą, nie tylko Szóstki z podziemia...
Cross jest gotów zrobić wszystko, aby Dez nie dostała antidotum. 
Jest w stanie całkowicie złamać jej ducha.

[opis wydawnictwa]

Biorąc pod uwagę cały cykl, ta część była najbardziej ekscytująca i pełna nagłych zwrotów akcji. W jednej chwili się cieszysz i jesteś zadowolona, a w drugiej - płaczesz i jesteś załamana.

,,Teraz cię znam - i wcale nie jesteś mi obojętna, ale nie znam cię z tamtych czasów. Ta część ciebie to duch, Dez. Cień, który wymyka mi się z rąk. A to doprowadza mnie do szaleństwa.''

Dez myślała, że już nigdy nie zobaczy Kale'a. Godzinami płakała, przesiadując w jego pokoju. Nie jadła. Nie piła. Nie funkcjonowała. Wpadał w depresję. Jednak pewnego dnia spotyka go, ale jego stan jest gorszy niż myślała. On jej nie zna. Przynajmniej nie tej Dez, którą ona jest.

,,Nawet jeżeli Simmons się myli i te wspomnienia nigdy nie wrócą, to nieważne. Ja już się w tobie zakochuję, Dez.''

Jakby tego było mało, wmówiono Kale'owi, że Dez to Kiernan, która zniszczyła mu życie. Chłopak ślepo w to wierzy, ale kiedy dochodzi między nimi do pocałunku, Kale zaczyna sobie coś przypominać. Z pomocą ukochanej stara się odzyskać wspomnienia.

,,Jedno wiem bez żadnej wątpliwości i serce mi to powtarza - jestem twój.''

Tak, jak mówiłam, książka jedyna w swoim rodzaju. Fantastyka z nutą romansu. Cudo ♥ Z pewnością zapamiętam ją do końca życia. Takiej powieści nie da się zapomnieć. 
Jestem zrozpaczona, że nie ma dalszej części tej historii.

Moja ulubiona postać: Alex
Znowu jest to były chłopak Dez. Bardzo poruszył mnie ten bohater. Wiązałam z nim wiele nadziei. Muszę przyznać, że byłam zrozpaczona, kiedy (błędnie) przypuszczano się, że umarł. ,,Na podłodze tuż obok leżało inne ciało pod prześcieradłem. Nie. Słyszałam to słowo powtarzające się raz po raz w mojej głowie. [...] Odepchnęłam Kale'a i uklękłam, szłam na czworakach, a później upadłam.'' 
Poczułam ogromną ulgę, kiedy okazało się, że to fałszywy alarm. Można powiedzieć, że związałam się dość silnie z tym bohaterem. Jest mi niezmiernie przykro, że nie mogę czytać o dalszych losach tych postaci. Przypuszczalnie będą wydane jeszcze dwie części. Zostaje nadzieja, że szybko je przetłumaczą. ,,A nadzieja to rzecz niebezpieczna...''

Ta część była niezmiernie emocjonalna, ale ogromnie zawiodło mnie zakończenie. Alex wyjechał i co? Nie wynaleziono jeszcze antidotum. Co będzie z innymi? Czy Dez przeżyje? Jak potoczą się ich losy? Czytelnicy muszą czekać na następną część. Jednak nie jest do końca powiedziane, czy zostanie ona przetłumaczona. Zostaje nadzieja...

Moja ocena: 9,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz